wtorek, 8 lipca 2014

poniedziałek, 7 lipca 2014

KOSZYCZEK PEŁEN SMAKÓW

taki koszyczek świeżych koperków, chrzanów, botwinek, pietruszek i innych zielonych zabrany do pracy dał podstawy do podzielenia się Wieśniakowskim Dobrem.

sobota, 5 lipca 2014

Zielone bukiety

Na obrazku uważny czytelnik znajdzie miks sałat zebranych ze świeżo skąpanego deszczem ogródka, przyniesione w liściu chrzanu. Zjedliśmy do pieczonych piersi kurczaka w czerwonych przyprawach.

piątek, 4 lipca 2014

Przerwa pośniadaniowa...

Poszłam pielić pole pajęczynowe - wiedząc, że na stole czekać będzie na mnie przepyszna przerwa.... 
motywacja jest najważniejsza.

czwartek, 3 lipca 2014

tym razem wyszedł!

I miał dziwną właściwość.. znikania.
Pogoda była burzowa, dlatego wszystkie procesy przebiegły znacznie szybciej, niż zwykle. Zakwas szalał - mam nawet film wideo, jak pękają pęcherzyki. Zaczyn na chleb zwiększył swoją objętość dwukrotnie w ciągu dwóch godzin.
Nie znam się na chlebie. Trochę znam się na cieście drożdżowym - wiem, że drożdże nie mogą się "przesycić".. bo potem nie rosną. Więc postanowiłam nie czekać, ale wyrośnięte ciasto przełożyć na blaszkę do ostatniego wyrośnięcia. Bardzo szybko chleb był gotowy do pieczenia.


środa, 2 lipca 2014

Wiosenna zupa zielona

wwywar ze skrzydła gęsi, do tego młode warzywka z naszego ogródka. Wszystkie dodane składniki, po ugotowaniu,zmiksowałam na zupę krem. Potem wrzuciłam do niej pokrojone w plasterki młode marchewki, kalarepki i pietruszki. efekt? smakowity;)

wtorek, 1 lipca 2014

BOCIAN

niestety zdjęcie nie oddaje, że był zupełnie blisko i nie przejął się, że rano jedziemy do pracy...